Na początek nawiązanie do dnia wczorajszego który nie byl taki zły :) to tyle hehe
a dziś wstałem wiadomo czynności wykonałem jakie sie po wstaniu wykonuje i jechałem po Ade żeby znów zawieść ją do szpitala na kontrole naszczęście wszystko sie ładnie goi szwy może w czwartek zdejmą
Przyszły tydzień zapowiada sie bardzo pracowicie we wtorej czeka Mnie zwiedzanie urzędów :/ trzeba przerejestrować kaczke wreście bo mam dość tablic GKA :P zaraz załatwić OC i będzie spokój potem w piatek kawalerskie Rafała musze ustalić menu dobrze że liste gości juz mam w prezencie dostanie lot na paralotki czy jak to sie nazywa chyba mu sie spodoba :) może sam skorzystam :P
jest pózno więc kończe i kłade się spać z nadzieja na jakies miłe sny ;)
Niedawno wstałem zrobiłem sobie kawe i niedługo zrobie jakieś śniadanie zupe mleczna bym zjadł taka zachcianka ;)
Dziś sobota i kolejny dzień bez perspektyw ja pitole mam go znowu spędzić w domu szlak Mnie trafi pojechał bym gdzieś nie wiem na plaże? do lasu? kurwa gdzie kolwiek! Musze pokój ogarnąć zajecie na 1 godz. a potem jak się wkurze będę jakąś gre na kompie męczył nie no super spędzony dzień coś czuje będzie
Siedze w domu i nudzę się strasznie nie mam co ze sobą zrobić. Wypiłem kawę próbowałem naprawić komputer ale poniosłem porażkę niestety płyta główna się chyba spaliła... dobrze że jest gwar. Ogólnie to fajnie wrócić do pisania nawet głupot czy coś zawsze człowiek jakieś zajęcie ma :) w tv nic nie ma ciekawego na dworze pogoda do kitu zreszta nawet jakby było ładnie to nie ma nawet gdzie wyjść bo z kim? Sam mam sie szlajać. Bym jakieś piwko wypił czy cos :) mmm przydało by się po ciężkim dniu pracy. Wogóle Mój brat za 2 tyg ma ślub heh myślałem zawsze że będe pierwszy ale w sumie nawet się nie dziwie że nie jestem... Niby plany są i wogóle ale wydaje mi się to teraz nie osiągalne. Jedno co wiem to że każdy wokół Mnie układa sobie lub ułożyl plany na życie hmmm a Ja? Czuje że zostaje w tyle nie wiem czemu i martwi Mnie to że jakbym ugrząsł w martwym punkcie z którego nie potrafię się wydostać. Ciągle słysze że ktoś się żeni, ktoś planuje sie ożenić itp. co jakiś czas słyszę że jakaś Mi znajoma osoba spodziewa się dziecka. Kiedyś wydaje mi się że nadążałem za innymi i wogóle teraz czuje że zostaje w tyle z każdym rokiem oddalam się od wszystkich. Nie ukrywam że chciałbym by było jak kiedyś ale qźwa przecież czasu nie cofnę a szkoda mógłbym wiele naprawić i dużo więcej osiągnąć... Tęsknie za czasami kiedy więcej czasu poświęcało sie na spotykaniu z przyjaciółmi i znajomymi kiedy można było pójść na piwko i wogóle a teraz praca i praca a jak nie praca to inne obowiązki nie byłem na urlopie od 3 lat naprawdę sam w to uwierzyć nie mogę czasami sie ze Mnie w pracy śmieją że jestem pracoholik ale tak naprawdę po co mi wolne ? owszem odpoczne bedę mógł dłużej pospać ale co dalej? siedzieć w domu czy pojechać do Ady i też siedzieć w domu? a własnie zapomniałem napisać że jestem w związku... w związku w którym jest chyba wszystko co może być brzmi ciekawie prawda. Tyle razem jesteśmy i martwi Mnie to że ciągle ten sam poziom utrzymujemy owszem rozmawialiśmy o tym że monotonia itp. może jakby było więcej kasy to by można wycieczki robić, które i tak systemacznie jak tylko jest czas i wogóle odbywamy. Dziś do Ady nie jadę ale i tak siedzę w domu :( Chciałbym napisać tu naprawdę wiele rzeczy które Mnie bola i siedzą we Mnie ale tak se myśle że powinny jednak zostać tam gdzie są teraz. Myśle że blog to nie jest miejsce na wszystkie przemyślenia. Kurcze tyłek Mnie od siedzenia przed biórkiem już boli :D trzeba kończyć może dziś coś napiszę jeszcze jak będę mieć wenę ;)